Piechota autoramentu narodowego - piechota polska

Uwaga! Dział ten życzy sobie szczególnej uwagi! Wszystko o ubraniach, broni, wyposażeniu itp.

Re: Piechota autoramentu narodowego - piechota polska

Postprzez semen » 10 lip 2013, o 09:25

http://kadrinazi.blogspot.com/2012/02/p ... oczni.html
Ciekawostka z historii piechoty polsko-litewskiej; głównie w zakresie terminologii, gdyż znalazłem nazwę z którą się do tej pory nie spotkałem. Na sejmie majowym 1655 roku, w obliczu zagrożenia moskiewskiego i szwedzkiego, uchwalono wystawienie wypraw łanowych, wybranieckich, a także pospolitego ruszenia. Co ciekawe litewska piechota wybraniecka określana została w ustawie sejmowej jako piechota włoczna. Z każdych dwudziestu włók (miara powierzchni, równa blisko 18 hektarom) miano wystawić jednego pieszego. Dzierżawcy który mieli mniej niż dwadzieścia włók mieli wystawić wybrańca ‘na spółkę’ z innymi podobnymi dzierżawcami. Starostowie i dzierżawcy dóbr królewskich mieli zadbać o wystawienie wyprawy i wysłać pieszego odzianego, z muszkietem lontowym, z szablą y z siekierką, z żywnością, prochem, z ołowiem, y z wozem na pięciu. Tak jak w przypadku koronnej piechoty wybranieckiej rotmistrzami mieli być przedstawiciele szlachty osiadłej. Piechota włoczna miała służyć przy pospolitym ruszeniu szlacheckim i pozostać w służbie tak długo póki y pospolite ruszenie zostawać ma
semen
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 11 paź 2012, o 05:16

Re: Piechota autoramentu narodowego - piechota polska

Postprzez semen » 10 lip 2013, o 09:27

http://kadrinazi.blogspot.com/search/la ... ybraniecka
Piechota wybraniecka w założeniu miała być formacją strzelczą (tak jak ukazuje to rysunek powyżej, wzorowany na regulacji z 1630 roku), jednak niskie wyszkolenie i częste problemy z wystawieniem dostatecznej ilości wybrańców powodowały że wartość tej jednostki w XVII wieku była z reguły niska. Co prawda stosunkowo często widujemy ją w służbie garnizonowej, jednak wynikało to przede wszystkim z braku innych jednostek piechoty które mogłyby pełnić ową służbę (Inflanty 1600-1611, tamże 1621-22, tamże 1625-1629, Prusy 1626-1629). Już jednak w toku wojny smoleńskiej, gdzie armia królewska miała bardzo silny kontyngent piechoty cudzoziemskiej i dragonii, postanowiono wybrańców przeznaczyć tylko i wyłącznie do służby inżynieryjnej. 15 kwietnia 1633 roku w liście króla Władysława IV do starosty żmudzkiego tak czytamy o wystawieniu piechoty wybranieckiej z ekonomii kobryńskiej:Chcemy mieć po Uprzejmości Waszej, abyś przeznaczonemu rotmistrzowi naszemu wybrańców wybierać pozwolił. Owszem pierwszą wybierania onych opuściwszy ordynacyą, podstarościemu swemu krom omieszkania do obozu tych wybrańców bez muszkiet i barwy takim wyprawić rozkazał porządkiem, aby każdy z nich rydel, motykę, siekierę, żywności na pół roku, a dziesiątek jeden [czyli na każdych 10 wybrańców] dwie taczki, jedną piłę, dwa świdry i dwa dłuta z sobą miał.Widzimy więc że wybrańcy nie tylko nie mieli być uzbrojeni, ale i stanąć mieli w swoich ‘cywilnych’ strojach, bez przyznawanej przez państwo barwy.
semen
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 11 paź 2012, o 05:16

Re: Piechota autoramentu narodowego - piechota polska

Postprzez semen » 26 lip 2013, o 06:37

Fragmenty ksiażki Konstantego Górskiego "Historya Piechoty Polskiej" poświęcony piechocie polskiej":
Piechota węgierska panowała u nas wszechwładnie, mniej więcej od początku XVII wieku do 1632 roku, w którym została zaprowadzona piechota cudzoziemskiego autoramentu.
Co do liczebnego stosunku piechoty do jazdy w dalszym ciągu dziejów wojennych, od Batorego do wstąpienia na tron Jana Kazimierza, to raz tylko, podczas odsieczy Smoleńska, piechota liczebnie przewyższała jazdę, było bowiem pierwszej 14,550, a drugiej 9,380. Za Batorego piechota i jazda prawie że się równoważyły. Znajdowało się bowiem w pierwszej wyprawie pod Połock jazdy 6517 a piechoty 4.830, pod Wielkimi Łukami było piechoty 8-321, jazdy zaś 9.134, pod Pskowem piechoty 10.952, a jazdy 10.150. W innych wojnach zawsze przemagała jazda. Tak pod Kirchholmem na 1,040 piechoty było 3.000 jazdy; pod Kłuszynem na 200 piechoty było 4.039 jazdy; pod Chocimem w r. 1621 na 14.150 piechoty 17.661 jazdy.
Ukazuje się jednak piechota w tym okresie w daleko znaczniejszej, niż przedtem, sile i czynność jej w wojnach wyraża się bez porównania dobitniej. Przyjmowała ona żywy udział we wszystkich trzech wyprawach Batorego, walecznie broniła okopów pod Chocimem, a powodzenie pod Smoleńskiem w roku 1632•4 otrzymano głównie za jej sprawą. Nawet pod Kłuszynem, lubo nie licznie, ale, jak ją nazywa Żółkiewski, „ochrostana" wiele się przyłożyła do zwycięstwa.

W końcu XVI wieku piechota polska przekształca się na sposób węgierski. Dawny drab i pachołek przybiera nazwę hajduka, a bębniacz dobosza, przybywają też nieznani dotąd szyposze t. j. piszczkowie a i sama piechota zaczyna się zwać węgierską.
˘. 13. Powiedzieliśmy już wyżej, że za podstawę organizacyi piechoty węgierskiej służyła setka ludzi z 1 rotmistrzem, 1 porucznikiem, 1 propornikiem, 1 doboszem, czasami 1 szyposzem i z 10 dziesiętnikami. Odtąd porucznik, trafiający się tylko przypadkowo w rotach piechoty polskiej, staje się niezbędnym ogniwem w składzie roty. Ma też teraz stałą płacę, której pierwej brakowało, i dlatego rotmistrz, jeśli chciał trzymać porucznika, to musiał koszt na niego z własnej kieszeni ponosić. Szyk rot pozostał, jak dawniej, dziesięciosze-regowy z zupełną liczbą ludzi w rzędach.


Piechota taka jaką odtwarzamy to piechota polska zwana też polsko-węgierską, lub od końca XVI w. węgierską.
Zaciągana była sposobem towarzyskim lub z wolnego bębna.
Służyli w niej przede wszystkim mieszczanie i ludzie wolni. Stąd m.in. bierze się jej wysoka wartość bojowa.

Myli się ją bardzo często z piechotą wybraniecką, dymową czy łanową, gdzie służyli chłopi niejako "z poboru". Pomyłki wynikają z podobnego stroju tj. barwy obłoczystej.
semen
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 11 paź 2012, o 05:16

Re: Piechota autoramentu narodowego - piechota polska

Postprzez semen » 20 sie 2013, o 06:17

Piechota polska, zwana też piechotą polsko-węgierską w wykazach, komputach i popisach wojska koronnego, suplementowego, powiatowego i prywatnego w latach 1626-1629 jest wymieniana oddzielnie od piechoty wybranieckiej.
Piechota polska jest określona jako "roty piesze" bądź "piechota polska", zaś piechota wybraniecka jako "wybrańce" bądź "piechota wybraniecka". Piechota polska z reguły w wykazach umieszczana jest przed wykazem piechoty cudzoziemskiej, a wybraniecka po wykazie piechoty cudzoziemskiej. Z reguły pozycja w wykazie odzwierciedla status w armii.
Żródło: Michał Paradowski, Studia i materiały do historii wojen ze Szwecją 1600-1635.

Zatem potwierdza się moja teza, że piechota polska była inną formacją od piechoty wybranieckiej czy dymowej. Jedyne podobieństwo dotyczyło "barwy zwyczajnej obłoczystej", a i to nie zawsze.
semen
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 11 paź 2012, o 05:16

Re: Piechota autoramentu narodowego - piechota polska

Postprzez Bartec » 27 lut 2014, o 21:40

Jako że linki lubią znikać i są mniej widoczne jak się czegos szuka w temacie to przerzucam http://kadrinazi.blogspot.com/search/label/piechota%20wybraniecka

I. Rota wybraniecka rotmistrza Krzysztofa Gojskiego na popisie z 1581 roku była w w barwie błękitnej. Także błękitne stroje miały rota wybraniecka rotmistrza Myśliborskiego i rota wybraniecka rotmistrza Łukasza Sernego (acz tu mamy wzmiankę o białych pętlicach), również biorące udział w tym popisie.

II. Hajducy gwardii Zygmunta III w 1596 roku:
Szła naprzód chorągiew od 300 pieszych żołnierzy, zwanych hajdukami, złożona z Polaków i Węgrów, w ubiorze niebieski, z czerwonymi czapkami, niosący jedni halabardy (…) przy szablach, drudzy mieli rusznice z lontami, albo też obosieczne berdysze, ci pod Chorągwią Królewską szli przed pierwszemi.

III. Piechota wybraniecka w województwie wołyńskim w 1630 roku:
Barwa zwyczayna, obłoczysta [jasno niebieska], petlice czerwone, wiec dziesiętnicy delie czerwone, żupany białe mieć powinni, ynszych apparament, które służą do rzeczy wojennych, nie spominam (…) Podszewka ma być czerwona tak do deliey iako y do żupanów; u dziesiątników zielona podszewka pod deliami czerwonemi. O muszkiety porządne, sążniste y o ynszy rynsztunek poczciwy żebyście mieli, y powtóre was proszę; także dziesiątnicy dardy mieć powinni.

IV. Hajducy Krzysztofa Opalińskiego w 1644 roku:
Piechota mi cwała w głowie. Mój MPanie Bracie, ratujże mię. Będzie moich z pięćdziesiat w takiej barwie, jakąś WMś radził i chciał, to jest żupany błękitne, delie czerwone, utrumque z białłym kirem.

V. Poniżej fragment Wiazdu wspaniałego posłów polskich, gdy do Paryża po Królowę Maryę Ludwikę przyjechali z 1645 roku:
(…) Pan Chłapowski Rotmistrz pieszy JPana Wojewody Pozn[ańskiego] Opalińskiego, na nim żupan atłasowy żółty, ferezya szkarłatna sobolami podszyta, czapka złotogłowowa sobola, zapona rubinowa przy piórach białych żurawich, buzdygan złocisty w ręku na drzewie indyjskim, przy boku miał szablę turkusami sadzoną, pod lewą nogą koncerz [oczywiście rotmistrz, mimo że dowodził piechotą, jechał konno], takąż robotą iako i szabla, koń pod nim cudny, siodło i czaprak haftowany złotem w kwiaty, strzemiona srebrne szerokie: na głowach podpierścień takiż: wodza, z łańcuchów srebrnych bardzo piękney roboty. Za nim szło piechoty 30 w żupanach czerwonych sukiennych, w katankach, w deliach tegoż sukna i maści, które sobie na ramiona powrzucali, u każdey deliyi po 8 srebrnych guzów, za magierką nożyki srebrne, na lewem ramieniu muszkiet, a w prawey ręce siekierka; wszyscy wygoleni po polsku. Przodkiem szło 4 dziesiątników, w takieyże barwie, z dardami, proporce, żółte i czerwone: A za nimi 6 szyposzów [grających na piszczałkach].
Po tem jechał Pan Pieczowski Rotmistrz pieszy Jmci Xięcia Biskupa Warmińskiego, w żupanie atłasowym szkarłatnym, w ferezyi axamitney zapona z piórami iak i u pierwszego Rotmistrza: na konu też tak dobrym i tak przystojnym iako i pierwszy, tylko że na nich była barwa zielona, za nim szło piechoty 25 w takimże stroiu, a petlice srebrne u delyi, w lilie robione za nimi 6 szyposzów, ubrani iako i piechota.

VI. Kawaler de Labouveur w składzie wojsk witających królową Marię Ludwikę w Gdańsku w lutym 1646 roku widział trzysta hajduków, jasno-niebiesko ubranych księcia Karola (co jednak nie pokrywa się z innym źródłem, może więc chodzi o oddział kogoś innego?) oraz dwieście hajduków i dragonów czerwono ubranych Stanisława Albrychta Radziwiłła.

VII. W anonimowym Ingresie… wśród wojsk witających wjazd królowej Marii Ludwiki do Warszawy 10 marca 1646 roku znajdujemy także dwie chorągwie starosty lanckorońskiego w barwie błękitnej z węgierska przybrane.

VIII. Wyprawa łanowa województwa bełskiego w 1648 roku:
W tych ze nowych osadach, od których poddanych, którzy w chałupach tylko przy ogrodach swych mieszkają, a pól do nich nie maią, także od trzydziestu chałup, hajduka, byle nie Rusina z muszkietem y szablą, w barwie błękitney, to iest żupan y katanka, porządnie wyprawić powinien.

IX. Piechota łanowa województwa sandomierskiego wedle uchwały z 28 kwietnia 1655 roku:
(…) żupany błękitne w pół goleni, katanki czerwone, białym kirem podszyte z potrzebami błękitnymi, kto chce może i delię, byle błękitną dać swemu [chodzi tu o to, że szlachcic wedle uznania mógł rekrutowi zapewnić delie], spodnie czerwone, czapki kapturowe na modłę niemiecką i buty również robione według niemieckiego wzoru.

X. W czerwcu 1653 roku szlachta ziemi przemyskiej uchwaliła wystawienie hajduków wyprawy łanowej w barwie, w żupanach błękitnych, w deliach czerwonych z muszkietami dobrymi.

XI. 22 kwietnia 1655 roku sejmik ziemi halickiej ustalił wystawienie ubranej z cudzoziemska wyprawy łanowej: muszkieter (…) w barwie błękitnej białym kirem podszytej, z guzami takimi częścią niemieckim krojem w palendraku strojem i sposobem cudzoziemskim z muszkietem lontowym.

XII. Szlachta województwa ruskiego z kolei ustaliła 28 kwietnia 1655 roku, że hajducy wyprawy łanowej mają wyglądać następująco: barwa ma być żupan błękitny, katanka czerwona a przytem i kożuch in casum wojowania [w] zimie; muszkiet tenże hajduk powinien mieć lontowy.

XIII. Hajducy na ślubie Jana Sobiepana Zamoyskiego z Marią Kazimierą d’Arquien w 1658 roku, czyli pełna gala:
Szło najprzód sto hajduków w barwie Zamojskiego, na której wyszyte były płomieniste serca, cyfry i napisy złote, ładownice ich i pasy, podobnież ozdobione były: mieli na głowach kołpaki bobrowe z dwoma piórami białemi, stalowe ich topory, były pozłacane.

XIV. Hajducy hetmana wielkiego koronnego Stanisława Potockiego (chorągiew dowodzona przez Franciszka Szeligowskiego) uczestniczący w tryumfie hetmańskim w Warszawie 12 czerwca 1661 roku wystąpili w barwie czerwonej.

XV. Hajducy osłaniający poselstwo polsko-litewskie do Moskwy (1677-1678):
(…) po bokach szli hajducy pąsowo z Węgierska ubrani, z haftkami, petlicami i srebrnemi guzami.
Avatar użytkownika
Bartec
 
Posty: 655
Dołączył(a): 3 paź 2012, o 13:27
Lokalizacja: Rumia

Re: Piechota autoramentu narodowego - piechota polska

Postprzez Bartec » 25 maja 2014, o 23:06

Obraz Johanna Wilhelma Baurea o tytule "Battaglia Polacha contra Turchi"

Obrazek
Avatar użytkownika
Bartec
 
Posty: 655
Dołączył(a): 3 paź 2012, o 13:27
Lokalizacja: Rumia

Re: Piechota autoramentu narodowego - piechota polska

Postprzez cjasiu » 28 sie 2015, o 19:57

Ostatnio na szlafrokach obserwowałem temat o wymieraniu autoramentu narodowego w tym i piechoty , co mnie bardzo smuci . Wychodzi na to że pozostajemy jedną z nielicznych grup Piechoty Polskiej , więc trzeba starać się o nasz wizerunek .
Avatar użytkownika
cjasiu
 
Posty: 1704
Dołączył(a): 5 paź 2012, o 20:41
Lokalizacja: Rumia

Re: Piechota autoramentu narodowego - piechota polska

Postprzez Bartec » 31 sty 2017, o 12:33

Avatar użytkownika
Bartec
 
Posty: 655
Dołączył(a): 3 paź 2012, o 13:27
Lokalizacja: Rumia

Poprzednia strona

Powrót do Rekonstrukcje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron